Rynek kapitałowy: jak zatrzymać klientów

opublikowano: 5 marca 2021
Rynek kapitałowy: jak zatrzymać klientów lupa lupa
fot. Fratria / AS

Wyniki instytucji działających na rynku kapitałowym były w zeszłym roku dobre, wyzwania i problemy jednak pozostały. Z jakimi zjawiskami rynek musi się zmierzyć? Co jest dla niego szansą, a co zagrożeniem? „Firmy inwestycyjne – wyzwania w obliczu nowych trendów na rynku” – to tytuł panelu, jaki odbył się w drugim dniu XXI Konferencji Izby Domów Maklerskich.

Według Agaty Gawin, dyrektor Departamentu Firm Inwestycyjnych w Urzędzie Komisji Nadzoru Finansowego, największym wyzwaniem dla instytucji działających na rynku kapitałowym będzie w tym roku realizacja celów budżetowych. Istotna staje się także kwestia zarządzania produktowego, przygotowania produktów finansowych odpowiednich dla klientów, a także rzetelna ocena emitentów.

Piotr Kozłowski, dyrektor Biura Maklerskiego Pekao, podkreślił ogromne znaczenie odpowiedzialności uczestników rynku. - Zadowoleni jesteśmy z 2020 roku, liczymy na kolejne sukcesy biznesowe w 2021. Największym wyzwaniem jest odpowiedzialność firm inwestycyjnych za jakość świadczonych usług i skierowanie ich do odpowiednich grup klientowski – mówił.

W zeszłym roku na rynek kapitałowy wpłynęły nowe grupy inwestorów, którymi jednak trzeba się zająć i w jakiś sposób głębiej zainteresować rynkiem kapitałowym. – Musimy zatrzymać klientów – mówiła Agnieszka Rostkowska, wiceprezes Domu Maklerskiego Banku Handlowego. Chodzi też o to, by klienci, zaczynając inwestowanie od najprostszych instrumentów, inwestowali z czasem w produkty o większym ryzyku.

Według Grzegorza Zawady, dyrektora Biura Maklerskiego, PKO Bank Polski, największym wyzwaniem jest wyścig technologiczny, ale rozumiany dość specyficznie: technologie nie są niezawodne, o czym często można zapomnieć wprowadzając coraz nowsze i bardziej skomplikowane rozwiązania.

Zdecydowanie największą część panelu poświęcono dyskusji na temat jednolitej licencji bankowej. Jest to temat, który już od kilku miesięcy wywołuje gorące spory na rynku finansowym. Generalnie, uczestnicy panelu nie zgłaszali zastrzeżeń do jej definicji, zawartej w Strategii Rozwoju Rynku Kapitałowego. Poważne wątpliwości budziły natomiast próby jej poszerzenia poza zakres ujęty w SRRK. Według Grzegorza Zawady, jeżeli miałoby prowadzić to – w długim terminie – do likwidacji biur maklerskich, byłoby to zdecydowanie niekorzystne dla klientów. Agnieszka Rostkowska obawia się niższej ochrony inwestora z powodu rozmycia kompetencji. - Charakter naszej działalności jest inny niż banku – mówiła.

Paneliści byli zgodni co do tego, że o jednolitej licencji bankowej trzeba rozmawiać, nie stawiając sprawy na ostrzu noża. - Warto dyskutować o różnych modelach. Słyszymy obawy zgłaszane przez środowisko, i bardzo mocno bierzemy je pod uwagę – mówiła Agata Gawin.

Jednolita licencja może w kilku aspektach być korzystna dla rynku kapitałowego, i na przykład usprawnić przepływ informacji w ramach jednej instytucji finansowej. Gdyby tak się stało, biurom maklerskim i klientom udałoby się uniknąć straty energii i czasu. Wielokrotne przepytywanie klienta w celu stworzenia jego profilu jest zwykle niepotrzebne i męczące, a jednolita licencja bankowa może te procedury uprościć i zunifikować.

(sk)

 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła