Wojny kolejowe w PKP PLK

opublikowano: 23 czerwca 2016
Wojny kolejowe w PKP PLK lupa lupa
fot: pixabay

Nieistniejące spółki i kontrakty, których nigdy nie podpisano, miały wykończyć Grzegorza Muszyńskiego, wiceprezesa PKP PLK. Według niego, to element brudnej walki o przejęcie kontroli nad 67,5 mld zł przeznaczonych na inwestycje w polskie koleje

Praktycznie przez cały maj do największych ogólnopolskich redakcji trafiały „kwity” na Grzegorza Muszyńskiego, wiceprezesa PKP PLK. Wszystko wskazuje na to, że ten „paszkwil” – jak nazywa spreparowane dokumenty Muszyński – to element brudnej i bezpardonowej wojny o przejęcie kontroli nad 67,5 mld zł przeznaczonych na inwestycje w polskie koleje.

Oświadczenie

Haczyk połknęły „Gazeta Wyborcza” i „Newsweek”, które solidnie obsmarowały Grzegorza Muszyńskiego. Dziennikarze obu tytułów opisali rzekome nieprawidłowości wokół działalności spółek, z którymi w przeszłości miał być związany aktualny wiceprezes PKP PLK.

Grzegorz Muszyński porażony skalą błędów i manipulacji, zawartych jego zdaniem w obu artykułach, zapowiedział, że złoży w sądzie pozwy przeciwko „Gazecie Wyborczej” i tygodnikowi „Newsweek Polska”. Wiceprezes PKP PLK opublikował też na swoich profilach w portalach społecznościowych oświadczenie następującej treści:

„W ostatnich dniach stałem się ofiarą absurdalnych ataków opartych na kłamstwach i pomówieniach. Bezpodstawne oskarżenia i oczerniające, nierzetelne artykuły nie mogą mieć miejsca w przestrzeni publicznej. Te ataki mają na celu odwieść mnie od misji modernizacji polskich kolei za rekordową kwotę 67,5 miliarda złotych, do spełnienia której zostałem powołany. Nie dopuszczę, by dorobek zawodowy i dobre imię, na które pracowałem przez całe życie były szargane przez kłamstwa i prasowe pomówienia. W związku z tym w najbliższym czasie złożę pozwy do sądu i będę domagał się przeprosin oraz zadośćuczynienia od »Gazety Wyborczej«, »Newsweeka« i innych mediów ślepo powielających kłamstwa. Żadne ataki nie są w stanie zniechęcić mnie do pracy na rzecz rozwoju naszej Ojczyzny”.

Trudno się odnieść

W ramach nagonki na wiceprezesa PKP PLK jako pierwszy opublikowany został artykuł pt. „Dziwne interesy spółek z Grupy PKP z Grzegorzem Muszyńskim” w „Gazecie Wyborczej”. Oto zaledwie kilka poważnych błędów, które popełniła ta gazeta (resztę Grzegorz Muszyński zreferuje w sądzie):

„GW” pisze na przykład: „Muszyński jest człowiekiem znanym na kolei. O stanowisko w spółce PKP PLK starał się już w 2013 r. Jak mówią nam byli pracownicy Grupy PKP, nie udało mu się, bo miał niezbyt dobrą reputację w PKP. Wiemy o dwóch firmach, które nie wywiązywały się z kontraktów, a z którymi Muszyński był blisko związany.

W latach 2004-2007 r. był np. jedynym udziałowcem firmy Magelit, która jako podwykonawca prac dla PLK nieprawidłowo wywiązywała się z kontraktu”.

Sprawdzamy: okazuje się, że spółka Magelit nie miała umowy z PLK. Być może chodzi o umowę z Przedsiębiorstwem Napraw Infrastruktury (PNI). Ale zgodnie z dokumentami, które pokazuje Grzegorz Muszyński, Magelit wywiązał się z tego kontraktu i nie było zarzutów co do realizacji umowy.

– Trudno się odnieść do stwierdzenia niepopartego dokumentem, czy choćby słowem wyjaśnienia, o jakie nieprawidłowości może chodzić – komentuje Grzegorz Muszyński, wiceprezes PKP PLK.

Dalej „Gazeta Wyborcza” donosi o firmie Karya, której Muszyński był kiedyś współwłaścicielem i prezesem, która rzekomo „nie ukończyła robót w terminie” i jest „dłużnikiem Grupy PKP”. Problem w tym, że po pierwsze nie wiadomo, o jakie „roboty” chodzi, a po drugie spółka Kayra nie jest dłużnikiem Grupy PKP.

Autorka tekstu pisze też o tym, że „od Przedsiębiorstwa Przeładunkowego Sławków Medyka (PPSM) Karya pożyczyła w 2011 r. 8,2 mln zł”.

Sprawdziliśmy: podmiot o nazwie Przedsiębiorstwo Przeładunkowe Sławków Medyka (PPSM) nie istnieje. W Krajowym Rejestrze Sądowym nie ma nawet śladu po takiej firmie.

„Gazeta Wyborcza” pisze też na przykład, że w 2011 r. Karya dostała dwa zlecenia od spółki PKP Linia Hutnicza Szerokotorowa „z wolnej ręki”.
– Kolejna nieprawda, bo wszystko się odbywało w oparciu o regulamin udzielania zamówień. Są na to dokumenty – podkreśla Grzegorz Muszyński.

Wszystko dobrze


Kilka dni po publikacji w „Gazecie Wyborczej” w Muszyńskiego uderzył tygodnik „Newsweek Polska”. Już na pierwszy rzut oka było widać, że tekst przeszedł mocną obróbkę redakcyjną (być może interweniowali prawnicy), bo połowę artykułu zajęła ogromna ilustracja (półtorej strony). Cyzelowanie tekstu niewiele jednak dało, bo od błędów (m.in. nazwy spółek) i nadinterpretacji aż się w nim roi. Gołym okiem widać też, że „Newsweek” pracował na tych samych „kwitach”, co „Wyborcza”. Pojawiają się nazwy tych samych firm i podobne zarzuty.

„Z pism biura kontroli wewnętrznej PLK, do których dotarł »Newsweek« wynika, że PKP współpracowały z firmami, których Muszyński był współwłaścicielem (Magelit) lub współwłaścicielem i prezesem zarządu (Karya). I na tej współpracy traciły” – czytamy w tygodniku wydawanym przez Ringier Axel Springer Polska.

– Jak to traciły, skoro wszystko było wykonane dobrze jakościowo i odebrane? Nawet za mniejsze pieniądze – irytuje się Grzegorz Muszyński.

„Powołując się na zeznania świadków, audytorzy stwierdzili m.in., że w czasie prowadzonych na zlecenie PLK prac konserwacyjnych »tworzono też dokumenty pozwalające wykonawcy na osiągnięcie dodatkowych dochodów za i tak niewykonane prace, zawyżano koszty przez rzekome stosowanie sprzętu mechanicznego, a w rzeczywistości realizowano prace w sposób ręczny«. Według dokumentów PKP w 2007 r. za taką fikcyjną usługę spółka Muszyńskiego żądała 324 tys. zł” – pisze dalej „Newsweek”.

– Kłamstwo. Umowy opiewały na około 140 tys. zł i nie kojarzę, by były jakiekolwiek wystąpienia o dodatkowe pieniądze. Poza tym „Newsweek” popełnia dokładnie ten sam błąd, co „Gazeta Wyborcza”. Mieliśmy umowy podpisane z Przedsiębiorstwem Napraw Infrastruktury, a nie z PLK – podkreśla Grzegorz Muszyński.

„Newsweek” jednak z uporem ciągnie ten wątek i pisze: „Z pism biura kontroli wynika też, że w 2011 r. PLK chciały nałożyć na spółkę Karya niemal 400 tys. zł kary. »Wykonawca nie podjął jednak robót w przypadku dwóch [z sześciu – przyp. red.] przepustów, a na pozostałych zrealizował je tylko częściowo«”.

Sprawdzamy: z „Protokołu rozpoczęcia prac komisji odbiorczej” oraz „Protokołu odbioru końcowego” wszystkich sześciu przepustów wynika, że umowa została zrealizowana w całości, a kary naliczone i potrącone za termin wykonania – jakość wykonania dobra, bez uwag.

Bez końca…

I tak można by bez końca analizować artykuły „Gazety Wyborczej” oraz „Newsweeka” zdanie po zdaniu, akapit po akapicie. Ale to już zadanie dla adwokatów i sędziów. Niestety, będą mieli pełne ręce roboty, bo będą zmuszeni do przebicia się przez stosy dokumentacji, utkanej naciąganymi audytami – tworzonymi na zamówienie starego „układu” w PKP. Roi się w nich od półprawd, niedomówień i fałszywych danych. Warto to jednak dokładnie prześwietlić, żeby nie wpaść w taką samą pułapkę, jak redaktorzy „Gazety Wyborczej” i „Newsweeka”. No chyba, że robili to wszystko z premedytacją. Jeśli tak, to tym gorzej dla nich.

Autor: Wojciech Surmacz, redaktor naczelny "Gazety Bankowej"


Zapraszamy do lektury lipcowego wydania "Gazety Bankowej".

Komentarze (1)
Dodająć komentarz, akceptujesz regulamin forum.
dodaj komentarz
 
Koli

pejsy

Koli , 9.09.2016, 19:42
zydokomuna niszczy nam doslownie wszystko!!!!!
skomentuj odpowiedzi (0)
Dodająć komentarz, akceptujesz regulamin forum.
dodaj komentarz
 
 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła

Szanowny Czytelniku

Chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych osobowych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 r., zgodnie z instrukcjami, o których mowa poniżej.

Od 25 maja 2018 r. zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane w skrócie również jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). RODO obowiązywać będzie w identycznym zakresie we wszystkich krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, i wprowadza wiele zmian w zasadach regulujących przetwarzanie danych osobowych, które będą miały wpływ na wiele dziedzin życia, w tym na korzystanie z usług internetowych. Przed przejściem do serwisu naszym celem jest zapoznanie Cię ze szczegółami stosowanych przez nas technologii oraz przepisami, które niebawem wejdą w życie, tak aby dać Ci szeroką wiedzę i bezpieczeństwo korzystania z naszych serwisów internetowych Prosimy Cię o zapoznanie się z podstawowymi informacjami.

Co to są dane osobowe?

Podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach, instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu udostępniania personalizowanych treści i reklam, bezpieczeństwa oraz analizowania ruchu na naszych stronach.

Kto będzie administratorem Twoich danych osobowych?

Administratorami Twoich danych osobowych będzie Fratria sp. z o.o., a także nasi Zaufani Partnerzy, tj. firmy i inne podmioty, z którymi współpracujemy przede wszystkim w zakresie marketingowym. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie pod niniejszym linkiem „Zaufani Partnerzy”.

Po co są nam potrzebne Twoje dane?

Aby dostosować reklamy do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi.

Twoje uprawnienia

Zgodnie z RODO przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych osobowych i ich przetwarzania przez nas i Zaufanych Partnerów. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych, możesz ją w każdej chwili wycofać. Przysługuje Ci również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego – GIODO. Uprawnienia powyższe przysługują także w przypadku prawidłowego przetwarzania danych przez administratora.

Zgoda

Wyrażenie przez Ciebie zgody jest dobrowolne. W każdym momencie możesz również edytować swoje preferencje w zakresie udzielonej zgody, w tym nawet wycofać ją całkowicie, klikając w ustawienia zaawansowane lub wyrażając zgodę i przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa, jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz na naszych stronach internetowych). Jeśli chcesz się zgodzić na przetwarzanie przez Fratrię sp. z o.o. i jej Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zebranych w związku z korzystaniem przez Ciebie z naszych stron i aplikacji internetowych, w tym ich przetwarzanie w plikach cookies itp. instalowanych na Twoich urządzeniach i odczytywanych z tych plików danych, możesz w łatwy sposób wyrazić tę zgodę, klikając w przycisk „Zgadzam się i przechodzę do serwisu”. Jeśli nie chcesz wyrazić opisanej wyżej zgody lub ograniczyć jej zakres, prosimy o kliknięcie w „Ustawienia zaawansowane”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na „Polityce prywatności”.

×

Ustawienia zaawansowane

Aby dostosować reklamy i treści do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi, podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych.

Aktywna zgoda

Zgadzam się na przechowywanie w moim urządzeniu plików cookies, jak też na przetwarzanie w celach marketingowych, w tym profilowanie, moich danych osobowych pozostawianych w ramach korzystania oferowanych przez Wydawnictwo Fratria sp. z o.o. oraz zaufanych partnerów usług Wydawnictwa. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych w ramach korzystania z oferowanych przez Wydawnictwo Fratria zaufanych partnerów usług. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne.

Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na Polityce prywatności.