Deflacja coraz groźniejsza. Wszystkie oczy zwrócone na Chiny?

opublikowano: 18 lipca 2023
Deflacja coraz groźniejsza. Wszystkie oczy zwrócone na Chiny? lupa lupa
fot. Pixabay

Inwestorzy obecnie cieszą się z pozytywnych zaskoczeń dotyczących inflacji głównie w USA, gdzie ta w tym tygodniu spadła bardziej niż oczekiwano. Zarówno CPI konsumencka, jak i PPI producentów zaskoczyła w czerwcu w ujęciu rocznym swoim większym spadkiem odpowiednio do 3 i 4,8 proc.. Rynkowe byki przyjęły to z radością, ponieważ może to oznaczać, że po lipcowej podwyżce, Fed zatrzyma cykl podwyżek i co więcej, obniżki rozpocznie już na początku przyszłego roku.

Jednak jak radzić sobie z dezinflacją, a następnie z deflacją powinny pokazać nam Chiny. To właśnie tam deflacja puka do drzwi i jest zagrożeniem do powstania spirali deflacji przy jednocześnie spowalniającej gospodarce. Deflacja z natury powoduje, że gospodarka nie tylko się wychładza, ale co więcej, może się załamać. Jak wygląda sytuacja dotycząca inflacji w Chinach?

W styczniu 2023 r. indeks cen CPI znajdował się na poziomie 104 pkt., zaś w czerwcu był już na poziomie 102,7 pkt. Oznacza to, że ceny w Chinach od początku roku spadły już o 1,24 proc., co jest największym spadkiem od lutego 2020 r. Co więcej, w ostatnich miesiącach, w ujęciu miesiąc do miesiąca, ceny w Chinach spadają w tempie od 0,3 do 0,1 proc. Oznacza to, że rośnie prawdopodobieństwo wystąpienia deflacji w Chinach w ujęciu rocznym za lipiec czy październik.

Ostatnio w mediach było głośno o tym, że Chiny otarły się o deflację. Jednak jeśli nic się nie zmieni, to Chiny w lipcu lub w październiku w deflację wpadną w ujęciu rocznym dzięki bazie oraz dzięki panującym od początku roku trendom. Z jednej strony stanowi to potężne zagrożenie dla spirali deflacyjnej, a z drugiej strony rozbudza nadzieje na potężną stymulację chińskiej gospodarki, aby deflacji uniknąć.

Co więcej sytuacja w Chinach może być dobrym wskaźnikiem tego, co może zrobić bank centralny, rząd oraz rynek, gdyby deflacja zapukała do bram Europy czy Stanów Zjednoczonych. Wydaje się, że kluczowe rynki, na które można zwrócić uwagę, to ETF na rynki wschodzące z dużym udziałem Chin, czyli EEM, a także rynek miedzi oraz indeks Hang Seng.

Najbliższe miesiące mogą być bardzo interesujące pod kątem tego, jak z jednej strony rynek będzie wyceniać spiralę deflacyjno-recesyjną z możliwością ożywienia gospodarki i podniesienia cen za wszelką cenę przez PBOC czy chińskie władze.

Oto kilka głównych powodów, dlaczego deflacja może stanowić zagrożenie i jak można z niej wyjść:

Spadek wydatków konsumenckich: w deflacji ceny towarów i usług spadają, co może skłonić konsumentów do oczekiwania dalszych obniżek cen. W rezultacie konsumenci odwlekają zakupy w nadziei na jeszcze lepsze oferty w przyszłości. To prowadzi do spadku popytu i zmniejsza wydatki konsumpcyjne, co może zahamować wzrost gospodarczy.

W tym przypadku polityka fiskalna i monetarna mogą zostać skierowane w celu pobudzenia wydatków konsumenckich. Na przykład, rząd może zwiększyć wydatki na infrastrukturę lub wprowadzić ulgi podatkowe, aby zachęcić konsumentów do wydawania więcej. Bank centralny może obniżyć stopy procentowe, aby zmniejszyć koszty kredytu i pobudzić inwestycje oraz konsumpcję.

Spadek inwestycji: deflacja może prowadzić do spadku inwestycji, ponieważ przedsiębiorstwa stają się ostrożne i unikają podejmowania ryzyka w niepewnym otoczeniu. Jeżeli ceny spadają, to przyszłe zyski z inwestycji mogą być niższe, co zmniejsza zachęty do lokowania kapitału w przedsiębiorstwach.

W tym przypadku rząd może podjąć działania w celu poprawy klimatu inwestycyjnego, na przykład poprzez obniżenie podatków dla przedsiębiorstw, stworzenie zachęt inwestycyjnych lub wprowadzenie reform strukturalnych mających na celu poprawę warunków działalności gospodarczej. Dodatkowo, bank centralny może wprowadzić politykę pieniężną sprzyjającą inwestycjom, taką jak obniżenie stóp procentowych lub dostarczanie taniego kredytu dla przedsiębiorstw.

Wzrost zadłużenia: w sytuacji deflacji wartość pieniądza wzrasta, co prowadzi do wzrostu realnej wartości długu. To może być problematyczne dla osób i firm, które posiadają wysokie zadłużenie. Spadek dochodów w wyniku deflacji może utrudnić spłatę zobowiązań, co z kolei może prowadzić do kłopotów finansowych i bankructwa.

W tym przypadku rząd może wprowadzić programy restrukturyzacji długu lub odroczeń płatności w celu pomocy osobom i firmom znajdującym się w trudnej sytuacji finansowej. Dodatkowo, bank centralny może stosować politykę pieniężną, która zmniejsza koszty zadłużenia poprzez obniżenie stóp procentowych lub dostarczanie taniego kredytu.

Deflacyjna spirala: deflacja może prowadzić do deflacyjnej spirali, gdzie spadki cen prowadzą do dalszych spadków cen. Kiedy konsumenci oczekują dalszych obniżek cen, odwlekają zakupy, co prowadzi do spadku popytu. Z kolei przedsiębiorstwa obniżają ceny, aby przyciągnąć klientów, co pogłębia deflację. Ta spirala może prowadzić do trudnego do przełamania cyklu spadków cen i zmniejszać ogólną aktywność gospodarczą.

W tym przypadku rząd, aby przerwać deflacyjną spiralę, bank centralny może zastosować ekspansywną politykę pieniężną, zwiększając podaż pieniądza w gospodarce. Może to obejmować obniżenie stóp procentowych, skup aktywów lub wprowadzenie programu ilościowego luzowania monetarnego w celu zwiększenia dostępności kredytu i stymulacji popytu.

Wyjście z deflacji wymaga zazwyczaj skoordynowanych działań rządu i banku centralnego. Polityka fiskalna i monetarna mogą być wykorzystane w celu pobudzenia wydatków konsumenckich, inwestycji i zmniejszenia realnego zadłużenia. Ważne jest również, aby przerwać deflacyjną spiralę, zwiększając podaż pieniądza i stymulując popyt.

 Daniel Kostecki, Analityk Rynków Finansowych CMC Markets Polska

 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła