Inflacja w USA w centrum uwagi

opublikowano: 13 kwietnia 2021
Inflacja w USA w centrum uwagi lupa lupa

Podczas poniedziałkowej sesji złoty początkowo w dalszym ciągu odrabiał ostatnie spadki, jednak para zakończyła handel blisko 4,53. W relacji do dolara, złoty lekko umocnił się, kurs USD/PLN zakończył sesję w pobliżu 3,80. EUR/USD notowany był powyżej 1,19.

Pomimo zachowania ultrałagodnej polityki pieniężnej przez Narodowy Bank Polski, w ostatnich dniach wsparciem dla polskiego złotego jest oświadczenie banku centralnego, że wysokie notowania PLN pozostają wystarczające. Z drugiej strony, gotowość NBP do interwencji walutowych ogranicza potencjał do aprecjacji PLN. Naszym zdaniem, preferowany poziom 4,50 EUR/PLN będzie w dalszym ciągu istotny z punktu widzenia Rady Polityki Pieniężnej. NBP prowadząc niekonwencjonalną i akomodacyjną politykę monetarną pozostaje najbardziej gołębi w regionie. Głęboko ujemne stopy realne notowane są jako jedne z najniższych wśród krajów rynków wschodzących. Pomimo deklaracji A. Glapińskiego do wzorowania się na FED i EBC, warto również obserwować łagodne zmiany retoryki prowadzonych polityk pieniężnych w regionie. Bank Węgier prowadzi równie luźną politykę jednak ostatnio jest mniej gołębi. MNB jest wrażliwy na słabość węgierskiego forinta oraz widzi rosnącą inflację (aktualnie 3,7 proc. r/r w marcu vs. 2,7 proc. na początku roku), co może rodzić perspektywy do wcześniejszych podwyżek stóp procentowych. Z kolei czeski bank centralny w swojej retoryce ostrożniej podchodzi do kwestii podwyżek stóp, argumentując tym, że sytuacja ekonomiczna jest niepewna i lepiej jest zacieśniać warunki monetarne zbyt późno niż zbyt wcześnie.

Główna para walutowa utknęła w kilkudniowej konsolidacji, kotwicząc się wokół poziomu 1,19. Kwietniowe wzrosty pary EUR/USD pozwalają odnotować, że od początku miesiąca inwestycja w euro cieszy się dużo wyższą stopą zwrotu. Topnieje pesymizm do wspólnej waluty w oczach uczestników rynku,  którzy w swoich zakładach kierują się perspektywą nadrobienia szczepionkowych zaległości Europy kontynentalnej. W poniedziałkowych zestawieniach walutowych zauważalna jest siła brytyjskiego funta. Wielka Brytania w kolejnym etapie odmrażania gospodarki częściowo otworzyła usługi, w tym salony fryzjerskie i strefy fitness, a w restauracjach klienci nie będą musieli legitymować się tzw. szczepionkowymi paszportami. Dodatkowo, ustąpiły zamieszki w Irlandii Północnej odnośnie niezadowolenia społeczeństwa z postanowień dotyczących brexitu.

Na krajowym rynku stopy procentowej poniedziałkowa sesja przyniosła spadek rentowności obligacji o dłuższych terminach wykupu. W efekcie doszło do wypłaszczenia się krzywej. Przy braku istotniejszych impulsów krajowych i zagranicznych notowania instrumentów pochodnych pozostały właściwie bez zmian. W ciągu ostatnich tygodni ciekawe zmiany obserwujemy na rynkach bazowych. Po okresie szaleńczych wzrostów rentowności US Treasuries z pierwszych miesięcy roku, teraz widzimy powolną stabilizację notowań. Podobnie jest na rynku europejskim, gdzie coraz bardziej wyraźnie zaznacza się trend boczny wspierany zwiększonym skupem aktywów dokonywanym przez EBC.

W najbliższych dniach stabilizacji notowań polskich obligacji sprzyjać będzie brak istotniejszych wydarzeń ale też coraz silniejszy trend boczny widoczny na rynkach bazowych. W tym kontekście we wtorek istotnym wydarzeniem będzie publikacja marcowych danych nt. inflacji w Stanach Zjednoczonych. Oczekiwania rynkowe wskazują na wzrost wskaźnika o 2,5 proc. r/r wobec 1,7 proc. r/r w lutym (rozbieżności w ocenach wahają od 2,3 proc. do 2,7 proc.). Tak silny wzrost wynika zarówno z czynników o charakterze podażowym (m.in. rosnące ceny ropy naftowej) jak również wyższej inflacji bazowej (1,5 proc. r/r wobec wcześniejszych 1,3 proc.). Odczyt będzie wzmacniać utrzymujące się na rynku obawy inflacyjne. Rynek wycenia utrzymywanie się inflacji w ciągu najbliższych kilku lat na poziomie 2,5 proc.. Zaskoczenie po stronie wyższego odczytu mogłoby spowodować również przesunięcie w górę średnioterminowych oczekiwań, podbijając rentowności US Treasuries. Negatywny wpływ na notowania obligacji amerykańskich może mieć również moment plasowania na rynku pierwotnym znaczących ofert papierów. Należy też pamiętać, że w dłuższym okresie w tym samym kierunku będą oddziaływały oczekiwania na kolejne pakiety fiskalne w Stanach Zjednoczonych. Biorąc pod uwagę powyższe, rentowności 2-letnich polskich obligacji powinny trzymać się w najbliższych dniach blisko 0,05 proc., natomiast 10-letnich w okolicach 1,55 proc.-1,60 proc..

Mirosław Budzicki, Rafał Dawidziuk, Biuro Strategii Rynkowych PKO BP

Komentarze (0)
Dodająć komentarz, akceptujesz regulamin forum.
dodaj komentarz
 
 

obecnie brak komentarzy, zapraszamy do komentowania.

 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła