Mieszkania w Polsce zdrożały najmocniej w UE

opublikowano: 19 stycznia 2021
Mieszkania w Polsce zdrożały najmocniej w UE lupa lupa
fot. Andrzej Wiktor

Eurostat opublikował dane na temat sytuacji na rynku nieruchomości w III kw. 2020 r. W trakcie pandemii ceny mieszkań w Polsce rosły niemal najszybciej w UE. W porównaniu z IV kw. 2019 r. zdrożały bowiem o 7,9 proc.

Pod tym względem wyprzedził nas jedynie malutki Luksemburg (11 proc.). Expander zwraca uwagę, że za nasz wynik odpowiada przed wszystkim bardzo silny wzrost (+10,6 proc.) na rynku wtórnym. Nowe lokale zdrożały natomiast jedynie o 4,2 proc.. W analizowanych krajach spadki stawek były rzadkością. Niewielkie odnotowano jedynie na Cyprze (-2,2 proc.), na Malcie (-1,1 proc.) oraz w Irlandii (-0,6 proc.).

Pandemia istotnie pogorszyła sytuację finansową wielu Polaków. Znacząco zmniejszyła też popyt na mieszkania na wynajem. Istotny wzrost cen mieszkań w tym trudnym okresie wydaje się więc bardzo dziwny. Warto jednak pamiętać, że wynik dla Polski znacząco podwyższa styczeń i luty, czyli okres bezpośrednio przed pandemią. Wtedy w naszym kraju trwał szczyt boomu na rynku nieruchomości. W kolejnych miesiącach roku ceny wciąż jednak rosły, choć już zdecydowanie wolniej. Na wynik 7,9 proc. składają się bowiem kwartalne zmiany wynoszące 3,6 proc. w I kwartale oraz po 2 proc. w II i III kwartale (suma nie daje 7,9 proc. ze względu na procent składany).

U nas oprocentowanie kredytów spadło z 4,39 proc. do 2,95 proc.

Na sytuację w naszym kraju duży wpływ miało też obniżenie stóp procentowych, które sprawiło, że kredyty hipoteczne stały się najtańsze w historii. Średnie oprocentowanie spadło z 4,39 proc. (w grudniu 2019 r.) do 2,95 proc. (w listopadzie 2020 r.). Rata kredytu na 300 000 zł na 25 lat spadła więc z 1649 zł do 1415 zł. Znacznie niższe raty kredytowe skusiły do zakupów tych, którzy akurat nie ucierpieli finansowo z powodu pandemii. Co ciekawe podobne zjawisko miało miejsce w Norwegii, gdzie oprocentowania spadło z 3,08 proc. do 1,9 proc. i gdzie ceny mieszkań również wyraźnie wzrosły (o 6,6 proc.). Tymczasem w większości krajów UE oprocentowanie kredytów hipotecznych niemal się nie zmieniło w omawianym okresie.

Niższe stopy procentowe sprawiły również, że jeszcze trudniej jest uzyskać atrakcyjne oprocentowanie oszczędności. To również mogło zachęcić do inwestowania w mieszkania. Przed pandemią zakup lokalu i jego późniejszy wynajem przynosił atrakcyjne stopy zwrotu, znacznie wyższe niż na lokatach bankowych. Pandemia oczywiście znacząco zmniejszyła zainteresowanie najmem. Inwestorzy zapewne stwierdzili jednak, że jest to tylko sytuacja przejściowa i najemcy niedługo powrócą na rynek.

W Polsce o 37 proc. drożej niż w 2015 r.

Dane Eurostatu pozwalają również spojrzeć na sytuację na rynku w dłuższej perspektywie. Pokazują np. jak zmieniły się stawki w poszczególnych krajach od 2015 r. W tym okresie ceny w Polsce wzrosły średnio o 37 proc.. Nowe lokale zdrożały o 25 proc., a używane aż o 47 proc.. Może się wydawać, że to dużo, ale do liderów wzrostu nam bardzo daleko. W omawianym okresie najmocniej mieszkania zdrożały na Węgrzech, aż o 80 proc.. Na kolejnych miejscach znalazły się Islandia (59 proc.) i Czechy (55 proc.). Nasz wynik jest jednak wyższy od średniego wzrostu w całej UE, który wyniósł 27 proc..


Jarosław Sadowski, Główny analityk Expander Advisors

Komentarze (0)
Dodająć komentarz, akceptujesz regulamin forum.
dodaj komentarz
 
 

obecnie brak komentarzy, zapraszamy do komentowania.

 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła