Mocniejszy dolar, słabszy złoty

opublikowano: 16 marca 2021
Mocniejszy dolar, słabszy złoty lupa lupa

Złoty nieco osłabiał się w poniedziałek, gdzie w relacji do euro notowany był powyżej 4,58, a do dolara w pobliżu 3,84. Osłabieniu złotego towarzyszyło umocnienie amerykańskiego dolara, jednak para EUR/USD pozostała powyżej 1,19.

W poniedziałek na rynku walutowym utrzymywały się trendy widoczne pod koniec ubiegłego tygodnia, kiedy umacniał się amerykański dolar. Sile amerykańskiej waluty towarzyszy ograniczanie krótkich pozycji w kontraktach futures, które w ujęcie netto wynoszą obecnie niecałe 23 mld USD wobec walut G10 (najniżej w 2021 roku). Ograniczenie niedźwiedziego pozycjonowania wynika z lepszych perspektyw makroekonomicznych dla USA w krótkim terminie wraz z szybkim wdrożeniem planu fiskalnego, gdzie w strefie euro nie doszło jeszcze do ratyfikacji funduszu odbudowy. Ponadto w USA sprawniej przebiega program szczepień przeciw COVID-19, a niektóre kraje Unii Europejskiej ogłosiły w poniedziałek, że zawieszone zostało stosowanie preparatu opracowanego przez firmę AstraZeneca w związku z informacjami o możliwości wystąpienia powikłań zakrzepowo-zatorowych.

Neutralne dla kursu euro były dane o zakupie obligacji przez EBC w ostatnim tygodniu, gdzie zanotowano jedynie niewielki wzrost netto do 14 mld EUR (11,9 mld EUR poprzednio). W czwartek zapowiedziano zwiększenie tempa skupów w ramach PEPP, jednak działania miały zostać podjęte dopiero po posiedzeniu. Po spotkaniu pojawiały się informacje wskazujące, że EBC zwiększy zakupy z około 60 mld EUR miesięcznie w pobliże 100 mld EUR.

Polski złoty zachowywał się na początku tygodnia nieco słabiej od większości walut EM, w tym z regionu CEE. Osłabienie naszej waluty było umiarkowane, jednak na wycenie PLN ciąży trudna sytuacja pandemiczna i możliwy jest powrót obostrzeń na terenie całego kraju. Dane o inflacji CPI miały umiarkowany wpływ na rynek. Według publikacji GUS, w lutym CPI wyniósł 2,4 proc. r/r wobec oczekiwanych 2,7 proc.. Odczyt może dodatkowo łagodzić oczekiwania na szybkie podwyżki stóp procentowych w Polsce, które i tak już częściowo wygasły po konferencji prasowej prezesa NBP A. Glapińskiego, który sugerował, że do końca kadencji obecnej RPP najbardziej prawdopodobna jest stabilizacja stóp. Zakładamy, że w najbliższym czasie kurs EUR/PLN pozostanie w zakresie 4,55-4,60.

Na krajowym rynku stopy procentowej najważniejszym wydarzeniem poniedziałkowej sesji była publikacja danych nt. inflacji w lutym. Niższy od oczekiwań odczyt, a także korekta w dół wyniku styczniowego wsparły spadek krzywych dochodowości. Dodatkowo ruch wzmocniły też spadki rentowności obligacji na rynkach bazowych. Tu z kolei mogliśmy mieć do czynienia z korektą po piątkowej wyraźnej przecenie dodatkowo wspieranej oczekiwaniami na zbliżające się środowe posiedzenie Fed.
W najbliższych dniach oczekiwać można kontynuacji spadków rentowności obligacji skarbowych. Rynek lokalnie wzmacniać będzie zbliżająca się środowa aukcja odkupu organizowana przez NBP, a globalnie środowe posiedzenie Fed. W konsekwencji przy stabilnych notowaniach 2-letnich obligacji, dochodowości papierów 10-letnich powinny spaść poniżej 1,50 proc. zmierzając w kierunku 1,35 proc. w perspektywie najbliższych tygodni.

Przed posiedzeniem Fed na rynku mogą pojawić się oczekiwania, że bank centralny zacznie chłodzić spekulacje dotyczące podwyżek stóp procentowych w USA. Rynek wycenia stabilizację polityki pieniężnej w perspektywie najbliższych dwóch lat, a następnie wyraźny wzrost stopy funduszy federalnych powyżej 1 proc. w 2023 r. Dla porównania w ramach oficjalnie publikowanej grudniowej ścieżki Fed sygnalizował stabilizację stóp procentowych w perspektywie najbliższych trzech lat. Poza oddziaływaniem na oczekiwania odnoszące się do poziomu stóp procentowych, bank centralny może również wzmocnić umiarkowany przekaz dotyczący trendów makroekonomicznych, które będą warunkować zmiany w polityce pieniężnej. Może m.in. powtórzyć, że nie obawia się gwałtownego wzrostu inflacji, a także, że przejściowo będzie tolerował podwyższony jej poziom. Już wcześniej pojawiały się też komentarze dotyczące powolnej poprawy na rynku pracy. To też będą argumenty za brakiem zmian w polityce pieniężnej. Fed prawdopodobnie skomentuje ostatni wzrost rentowności obligacji, które od początku roku w sektorze 10 lat wzrosły o blisko 70 pb. w okolice 1,60 proc.

Mirosław Budzicki, Arkadiusz Trzciołek, Biuro Strategii Rynkowych PKO BP

 

 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła