Podróże: Uczta bogów

opublikowano: 19 czerwca 2016
Podróże: Uczta bogów lupa lupa
fot: Shutterstock / Wyspa od zawsze stanowiła centrum greckiej kultury i sztuki z literaturą, malarstwem i muzyką na czele

Korfu odbiega od klasycznego wizerunku Grecji w kolorach bieli i błękitu. Bliżej jej do stonowanych odcieni włoskiego klimatu

Korfu – wyspa skąpana w zieleni i otulona kołderką z chmur. Górzysta, miejscami ozdobiona klifami oraz wstążkami z krętych i wąskich dróg. Na zboczach obfitość zieleni i urokliwych gajów drzewek oliwnych. Już wczesną wiosną kwiaty barwami tęczy dekorują okoliczne ogrody, tarasy, balkony i pola. Wonnym zapachem wabią motyle i ptaki, a nocą migoczą świetlikami niczym gwiazdami ściągniętymi na ziemie.

Wyspa leży w północnej części Morza Jońskiego, tuż przy granicy z Albanią. Korfu odbiega od klasycznego wizerunku Grecji w kolorach bieli i błękitu. Bliżej jej do stonowanych odcieni włoskiego klimatu. Zapewne dlatego, że teren ten niegdyś należał do Republiki Weneckiej. Mimo to wyspa od zawsze stanowiła centrum greckiej kultury i sztuki z literaturą, malarstwem i muzyką na czele. To właśnie na Korfu powstało wiele muzycznych inicjatyw, chórów, związków muzycznych, zespołów, jak choćby pochodzący z Lefkimi Związek Artystów i Muzyków, oraz miejsc takich jak słynny Odeon — znana w całej Grecji muzyczna szkoła wszystkich stopni.

Do jednych z największych imprez na wyspie należą obchody świąt wielkanocnych. Uliczne parady, występy orkiestr, śpiewający chórzyści, ci młodzi i starsi. Muzyka nadaje miastu rytm życia. Waltornie i trąbki kroczących orkiestr połyskują w słońcu, a chóralne śpiewy potęgują doniosłość chwili. Dzieci z koszyczkami barwnych kwiatów wesoło maszerują w procesyjnym tłumie. W Wielką Sobotę około godziny 11 na głównym placu w stolicy Korfu odbywa się zbiorowe tłuczenie glinianych dzbanów z wodą, by zmyć nieczystości ziemi, pozbyć się wszelkich nieszczęść. Dzbany lecą z okien pobliskich kamienic pod stopy uczestników świętowania. Na pamiątkę zabiera się drobne kawałki skorup. Później rozpoczyna się wielkie biesiadowanie w okolicznych kawiarniach i restauracjach, w których miejsca bywają zarezerwowane na długo przed obchodami. Wygląda to spektakularnie i nic dziwnego, że przybywają tu na ten okres tłumy turystów.

Wśród wielbicieli Korfu wymienia się Dionisiosa Solomosa, narodowego wieszcza, a przede wszystkim autora słów do hymnu Grecji. W wyspie zakochała się również sama cesarzowa austriacka Elżbieta I – Sissi, której pałac Achillon, okolony pięknymi ogrodami, okazałymi rzeźbami, pełen rodzinnych tajemnic władczyni, dziś jest udostępniony zwiedzającym.

Najstarszym zabytkiem stolicy Korfu (po grecku nazywanej Kerkirą) jest klasztor Moni Theotokou, którego historia sięga XIII w. Spacer uliczkami starego miasta Campiello pozwala przenieść się do czasów weneckich, gdy powstały okoliczne budynki. Uliczki są wąskie, balkoniki niemal wcinają się w okna przeciwległych domów, z okiennicami w kolorach zieleni, czerwieni i błękitu. Wielkością zachwyca pałac św. Michała i Jerzego tuż przy promenadzie. Nowa i Stara Twierdza od zawsze przyciągają turystów. Zwłaszcza ta druga, położona na cyplu wysuniętym w stronę morza, imponująca ogromnymi murami i latarnią umiejscowioną na samym jej szczycie. Widok stąd jest doprawdy oszałamiający.

Klasztor Vlacherna znajdujący się nieopodal stolicy, to z całą pewnością jeden z najważniejszych symboli wyspy. Połyskuje w słońcu bielą na tle błękitnej tafli morza.

Do najciekawszych należą także okolice Sidari, głównie ze względu na znajdujący się tam Canal d’Amour (Kanał Miłości) tworzący przesmyk pomiędzy klifami, którego wspólne przepłynięcie zwiastuje miłość na wieki. Piaskowe klify zjawiskowo schodzą do wody, zdobiąc tutejszy brzeg. Na zachodzie wyspy złotym piaskiem pysznią się długie plaże z łagodnym zejściem do morza. Jedynie dojazd do nich bywa nie lada wyprawą. Wąskie uliczki niemal pionowo prowadzą w dół wyspy.

Zjeżdżając na południe zachodnim wybrzeżem, nie można pominąć sztucznie utworzonego jeziora Korission. To miejsce stworzone nie tylko z myślą o ornitologach. Obserwacyjne budki, z których można podziwiać ptaki, zwłaszcza flamingi, pozwolą oderwać się od zgiełku miasta. Można tu też spotkać żółwie morskie Caretta caretta. Pobliska plaża zachwyci miłośników wypoczynku na słońcu.

Lefkimi to duże miasto już na południu wyspy. Tutejszy urokliwy kanał i most łączący jego brzegi zapewniają romantyczną atmosferę. W pobliżu cumują kolorowe łódki. Kafejki tętnią życiem, od rana serwując specjały wyspy i wyśmienitą frappe, schłodzoną i zmiksowaną kawę, którą wypada sączyć przez słomkę.

Z kuchennych specjałów Korfu koniecznie należy sięgnąć do dań z ryb i owoców morza, takich jak barbounia (brzany) i kalamarakia (ośmiornice), przegryzając je grecką sałatką i oliwkami. Rodzime wina, piwa, likiery z kumkwatów czy znana powszechnie metaxa, nieustannie wyrabiana z winogron dojrzewających w greckim słońcu, smakują wyśmienicie, zwłaszcza o zachodzie słońca. Można rzec, uczta tutejszych bogów.


Autor: Andżelika Przybek

 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła