Popyt na rządowe obligacje bliski rekordu

opublikowano: 13 listopada 2020
Popyt na rządowe obligacje bliski rekordu lupa lupa

Inflacja konsumuje nasze oszczędności i większość papierów skarbowych nas przed tym nie ochroni, ale i tak chętnie kupujemy obligacje. W październiku Polacy kupili papiery warte ponad 2,7 mld zł. To drugi najlepszy wynik w historii.

Ponad 2,7 mld złotych – za taką kwotę Polacy kupili w październiku detaliczne obligacje skarbowe. To drugi najlepszy wynik w historii, o 22 proc. wyższy niż we wrześniu i 38 proc. lepszy niż rok temu. Gdyby tego było mało, to przez 10 miesięcy br. Minister Finansów sprzedał już papiery warte prawie 24 mld złotych. To więcej niż w całym - dotychczas rekordowym - 2019 rok. Wtedy łupem rodaków padły obligacje warte 17,3 mld złotych.

Polacy oszczędzają co drugi październik

Nie jest jednak tak, że Polacy w październiku raptem zaczęli znacznie bardziej doceniać zalety rządowych papierów. Dobre październikowe dane wynikają w dużej mierze z operacji zamiany. Chodzi o to, że wiele osób, których obligacje zapadały, a więc kończył im się okres inwestycji i dostałyby pieniądze z powrotem na konto, postanowiły inwestować dalej i kupiły obligacje nowych emisji. Bez tego październikowy wynik sprzedaży byłby tylko trochę lepszy niż we wrześniu.

Minister woli pieniędzy nie oddawać

To dzięki zamianie starych obligacji na nowe w październiku ministrowi udało się sprzedać obligacje warte ponad 711 mln złotych. Zamiana odpowiadała więc za ponad ? całej sprzedaży. Z tego tytułu sprzedaż była wyższa o 300-400 milionów niż w „normalnym” miesiącu. A co było nienormalnego w październiku br.?

Aby to wytłumaczyć trzeba byłoby się cofnąć aż o 5 lat. Dokładnie bowiem w listopadzie 2015 roku sprzedawane były 11-miesięczne papiery skarbowe oprocentowane na 2 proc. w skali roku. Nawet wtedy oferta ta została uznana przez Polaków za atrakcyjną. Sprzedaż tych papierów opiewała wtedy na 879 mln złotych. I co to ma wspólnego z październikiem 2020 roku? Już tłumaczę. Jak łatwo obliczyć koniec inwestycji przypadał w tym wypadku na październik 2016 roku. Wtedy większość inwestorów postanowiła znowu zamienić zapadające papiery na nowe. Pomogło w tym trzykrotnie wyższe dyskonto – można było kupić nowe obligacje po cenie o 30 groszy niższej za sztukę. Większość inwestorów wybrała wtedy obligacje dwuletnie. Jak łatwo się domyślić, powtórkę mieliśmy dwa lata później, czyli w październik 2018 roku. Znowu do zakupu nowych obligacji kusiły dotychczasowych inwestorów niższe ceny nowych papierów. Tym razem Minister był jednak mądrzejszy o doświadczenie i zaproponował starym inwestorom dyskonto, ale tym wyższe, im na dłuższy horyzont inwestycji się zgodzą. Wtedy też łupem inwestorów padły przede wszystkim obligacje dwuletnie, ale popularnością cieszyły się też „czterolatki” i „dziesięciolatki”. Te pierwsze kończyły się właśnie w październiku.

Nie bez znaczenia jest też to, że minęło 6 miesięcy od kwietnia – miesiąca, w którym minister zaliczył rekord wszechczasów sprzedaży obligacji skarbowych. W ciągu miesiąca sprzedał papiery za ponad 5,4 mld złotych. Wszystko dlatego, że był to ostatni miesiąc, w którym można było kupić papiery o wyższym niż dziś oprocentowaniu. Jeśli ktoś wtedy kupił trzymiesięczne papiery i kontynuował swoją inwestycję w lipcu, to akurat w październiku br. znowu miał okazję kupić za swoje oszczędności papiery nowej emisji. Zarówno lipcowe, jak i październikowe dane pokazują, że Polacy z tej oferty korzystali i to pomimo tego, że minister nie stosuje już ponadstandardowych zachęt – maksymalne dyskonto dla inwestorów, którzy zamieniają stare papiery na nowe wynosi 10 groszy (wartość nominalna pojedynczego papieru to 100 złotych).

Wszystko wskazuje na to, że listopad będzie gorszy

W listopadzie nie będzie już takich niestandardowych sytuacji, dlatego raczej nie ma co liczyć na lepsze wyniki sprzedaży obligacji. Póki co nie przemawia za tym także liczba składanych przez Polaków zleceń zakupu papierów skarbowych. Tych do południa 12 listopada było mniej niż w analogicznym okresie października. Nikła jest więc szansa na to, że listopadowe wyniki sprzedaży pozytywnie zaskoczą.

Na obligacjach zarobek wyższy niż w banku

Nie zmienia to jednak faktu, że i tak w bieżącym miesiącu Polacy kupią pewnie obligacje o wartości co najmniej 1-2 miliardów. Już od miesięcy pieniądze płyną szerokim strumieniem na rządowe konta z bardzo prozaicznego powodu – choć oprocentowanie papierów skarbowych nie jest oszałamiające, to i tak często znacznie wyższe niż to, co banki oferują na statystycznej lokacie. Z danych banku centralnego wynika bowiem, że przeciętna roczna lokata otwierana we wrześniu była oprocentowana na zaledwie 0,16 proc. w skali roku. I choć z cyklicznego monitoringu HRE najlepszych lokat i rachunków bankowych wynika, że można wciąż znaleźć takie depozyty, które kuszą 2-3 proc. odsetek w skali roku, to niestety są to produkty wybitnie limitowane (na krótki okres, dla nowych klientów, dla ich nowych środków i to najczęściej tylko do kwoty 10-30 tysięcy).

Dla porównania nawet najsłabiej oprocentowana obligacja trzymiesięczna kusi 0,5-proc. kuponem, a najlepsza obligacja 12-letnia pozwala w pierwszym roku zarobić 2 proc., a potem 1,5 pkt. proc. ponad inflację.

Większość obligacji nie chroni przed inflacją

Co z tej oferty wybierali Polacy w październiku? Najwięcej sprzedawało się papierów trzymiesięcznych. Na nie przypadło prawie 49 proc. sprzedaży. Kolejne 32 proc. kapitału skusiły obligacje czteroletnie, a prawie 14 proc. pieniędzy popłynęło do „dwulatek”.

To niezmiennie od miesięcy oznacza niestety, że większość nabywców obligacji nie zachowa siły nabywczej swojego kapitału. Chodzi o to, że naliczone odsetki nie pozwolą pokonać spodziewanej inflacji. Dotyczy to przede wszystkim obligacji 3-miesięcznych, 2-letnich i 3-letnich. Szansę na pokonanie inflacji dają papiery czteroletnie – o ile oczywiście sprawdzą się aktualne prognozy odnośnie ścieżki inflacji, a po okresie prognozy zapanuje w Polsce inflacja na poziomie 2,5 proc. (cel inflacyjny RPP). Jeśli bowiem wzrost cen będzie wyższy, to i zyski z obligacji długoterminowych mogą zostać przekute w realne straty.

Chodzi o to, że co prawda oprocentowanie tych papierów rośnie wraz ze wzrostem inflacji, ale w pewnym momencie nasza dodatkowa marża zysku (np. 1 pkt. proc. w przypadku obligacji dziesięcioletnich) zostanie zjedzona przez opodatkowanie. Trzeba bowiem pamiętać, że Minister Finansów od zysków z obligacji skarbowych też zażąda podatku. Aby zobrazować ten mechanizm musimy posiłkować się przykładem.

Załóżmy, że mamy obligacje dziesięcioletnią, w przypadku której właśnie mija pierwszy okres odsetkowy. W drugim wiemy, że oprocentowanie będzie wyższe o 1 pkt. proc. od inflacji. Jeśli ta wyniesie 2 proc., to nasze oprocentowanie w drugim roku wyniesie 3 proc.. Nawet po odjęciu podatku jest to ponad 2,4 proc., a więc więcej niż inflacja w poprzednim roku. Jeśli jednak inflacja wyniesie 5 proc., to nasze oprocentowanie co prawda będzie wysokie (6 proc.), ale po skorygowaniu go o podatek zostanie nam 4,86 proc., czyli mniej niż inflacja z ostatnich 12 miesięcy. To właśnie opodatkowanie powoduje, że mechanizm indeksacji oprocentowania obligacji ma swoje ograniczenia i nie jest rozwiązaniem idealnym.

Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments

 

Komentarze (0)
Dodająć komentarz, akceptujesz regulamin forum.
dodaj komentarz
 
 

obecnie brak komentarzy, zapraszamy do komentowania.

 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła

Szanowny Czytelniku

Chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych osobowych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 r., zgodnie z instrukcjami, o których mowa poniżej.

Od 25 maja 2018 r. zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane w skrócie również jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). RODO obowiązywać będzie w identycznym zakresie we wszystkich krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, i wprowadza wiele zmian w zasadach regulujących przetwarzanie danych osobowych, które będą miały wpływ na wiele dziedzin życia, w tym na korzystanie z usług internetowych. Przed przejściem do serwisu naszym celem jest zapoznanie Cię ze szczegółami stosowanych przez nas technologii oraz przepisami, które niebawem wejdą w życie, tak aby dać Ci szeroką wiedzę i bezpieczeństwo korzystania z naszych serwisów internetowych Prosimy Cię o zapoznanie się z podstawowymi informacjami.

Co to są dane osobowe?

Podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach, instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu udostępniania personalizowanych treści i reklam, bezpieczeństwa oraz analizowania ruchu na naszych stronach.

Kto będzie administratorem Twoich danych osobowych?

Administratorami Twoich danych osobowych będzie Fratria sp. z o.o., a także nasi Zaufani Partnerzy, tj. firmy i inne podmioty, z którymi współpracujemy przede wszystkim w zakresie marketingowym. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie pod niniejszym linkiem „Zaufani Partnerzy”.

Po co są nam potrzebne Twoje dane?

Aby dostosować reklamy do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi.

Twoje uprawnienia

Zgodnie z RODO przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych osobowych i ich przetwarzania przez nas i Zaufanych Partnerów. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych, możesz ją w każdej chwili wycofać. Przysługuje Ci również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego – GIODO. Uprawnienia powyższe przysługują także w przypadku prawidłowego przetwarzania danych przez administratora.

Zgoda

Wyrażenie przez Ciebie zgody jest dobrowolne. W każdym momencie możesz również edytować swoje preferencje w zakresie udzielonej zgody, w tym nawet wycofać ją całkowicie, klikając w ustawienia zaawansowane lub wyrażając zgodę i przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa, jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz na naszych stronach internetowych). Jeśli chcesz się zgodzić na przetwarzanie przez Fratrię sp. z o.o. i jej Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zebranych w związku z korzystaniem przez Ciebie z naszych stron i aplikacji internetowych, w tym ich przetwarzanie w plikach cookies itp. instalowanych na Twoich urządzeniach i odczytywanych z tych plików danych, możesz w łatwy sposób wyrazić tę zgodę, klikając w przycisk „Zgadzam się i przechodzę do serwisu”. Jeśli nie chcesz wyrazić opisanej wyżej zgody lub ograniczyć jej zakres, prosimy o kliknięcie w „Ustawienia zaawansowane”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na „Polityce prywatności”.

×

Ustawienia zaawansowane

Aby dostosować reklamy i treści do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi, podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych.

Aktywna zgoda

Zgadzam się na przechowywanie w moim urządzeniu plików cookies, jak też na przetwarzanie w celach marketingowych, w tym profilowanie, moich danych osobowych pozostawianych w ramach korzystania oferowanych przez Wydawnictwo Fratria sp. z o.o. oraz zaufanych partnerów usług Wydawnictwa. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych w ramach korzystania z oferowanych przez Wydawnictwo Fratria zaufanych partnerów usług. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne.

Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na Polityce prywatności.