Prof. Łukasz Szumowski dla ,,Sieci”: Nie uciekam od odpowiedzialności

opublikowano: 24 sierpnia 2020
Prof. Łukasz Szumowski dla ,,Sieci”: Nie uciekam od odpowiedzialności

Całkowicie utraciłem prywatność. To było po ludzku najbardziej bolesne. Moja córka, jeśli zostałbym w resorcie na kolejne lata, przez większość swojego życia znałaby mnie jako takiego zajętego ministra - z prof. Łukaszem Szumowskim, byłym ministrem zdrowia, na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci” rozmawia Edyta Hołdyńska.

Dymisja Łukasza Szumowskiego wzbudziła wiele komentarzy i wątpliwości. W wywiadzie udzielnym tygodnikowi „Sieci” były minister zdrowia wyjaśnia swoją decyzję oraz czas jej ogłoszenia.

- Odchodzę teraz, kiedy znacznie więcej wiemy o pandemii, kiedy wiemy, jak reagować, a nie w trakcie burzy. Mieliśmy sztorm, kiedy razem z polskim rządem musieliśmy przygotować służbę zdrowia do całkowicie nowej, kryzysowej sytuacji. Kiedy nie było na świecie nawet testów na koronawirusa, bo nie znaliśmy dobrze tej choroby. Kiedy nie było sprzętu, a informacje były szczątkowe. Szczątkowe o chorobie, a coraz bardziej dramatyczne o jej konsekwencjach. Kiedy musieliśmy stworzyć system, który nie zmuszałby polskich medyków do decydowania o tym, kto zakażony koronawirusem ma przeżyć. Odszedłem, kiedy przygotowaliśmy Polaków na walkę z wirusem. Od początku roku obserwowaliśmy to, co się działo w Chinach, potem w Europie, we Włoszech. Widzieliśmy rozmiar tragedii. Kiedy dotarło do nas, że to nie jest wirus, który rozejdzie się tylko po Dalekim Wschodzie, że jest blisko, i stało się jasne, że do nas także dotrze, zdecydowaliśmy się na lockdown – wyjaśnia Łukasz Szumowski.

Były już minister zdrowia komentuje także ataki, jakie urządziła na niego opozycja posługująca się sprawą szybkiego zakupu maseczek i respiratorów.

- Nie mam sobie nic do zarzucenia. Patrząc na to z perspektywy czasu, nie powiedziałbym, że to błąd. Podejmowaliśmy decyzje o zakupie w momencie, w którym cały świat dwoił się i troił, skąd weźmie odpowiednią liczbę sprzętu. Kiedy towar staje się tak deficytowy, naszym zadaniem jest zabezpieczenie jego odpowiedniej liczby polskim szpitalom. Każda złotówka z tych niezrealizowanych zamówień zostanie zwrócona do budżetu państwa wraz z karami umownymi i odsetkami. Jeśli śledzimy doniesienia ze świata, to podobne sytuacje opisywane były w wielu krajach – wyjaśnia Szumowski i uznaje ataki opozycji za działanie polityczne.

- Byłem najmocniej atakowany w prezydenckiej kampanii wyborczej. To utarty schemat polityczny, że atakuje się najsilniejsze ogniwa. Byłem wtedy mocnym ogniwem politycznym. Silnie kojarzonym z PiS jako minister zdrowia w dobie pandemii. Dlatego zaatakowano bardzo brutalnie. Cytowano wypowiedzi o wyborach korespondencyjnych, w sprawie których wydawałem rekomendacje jako minister zdrowia. Potem cytowano wypowiedzi o wyborach drogą tradycyjną. Mało tego, że zaatakowano mnie, bo to oczywiste, ale zaatakowano moją rodzinę. Mojego brata, który nigdy w buty polityka nie chciał wchodzić, moją żonę. To był bardzo trudny dla nas czas.


Cały wywiad z byłym ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim w najnowszym numerze tygodnika „Sieci”, w sprzedaży od 24 sierpnia br., także w formie e-wydania sprawdź TUTAJ .

Chcesz poznać zawartość całego najnowszego wydania tygodnika „Sieci”, zobacz omówienie TUTAJ

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl.

Komentarze (0)
Dodająć komentarz, akceptujesz regulamin forum.
dodaj komentarz
 
 

obecnie brak komentarzy, zapraszamy do komentowania.

 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła