PSD2, czyli bankowy koń trojański Brukseli

opublikowano: 20 czerwca 2018
PSD2, czyli bankowy koń trojański Brukseli lupa lupa
Rafał Antczak, wiceprezes PKO BP, fot. Andrzej Wiktor

Można sobie wyobrazić zbudowanie dzięki unijnej Dyrektywie PSD2 rosyjskiego banku w Polsce, operującego z niemieckich serwerów – mówi "Gazecie Bankowej" Rafał Antczak, wiceprezes PKO BP.

Jaka jest skłonność do ryzyka w polskim biznesie? Według Global Entrepreneurship Monitor Polska GEM, obawa przed porażką jest u nas bardzo duża.

Rafał Antczak: Trzeba pamiętać o tym, że polski biznes ciężko zapracował na swój sukces. Wie, że mały błąd może kosztować go bardzo dużo. Polskim firmom odradzałem na przykład inwestowanie w gospodarkach krajów dawnego Związku Radzieckiego. Mówiłem to już ponad 15 lat temu na podstawie własnych doświadczeń wynikających z pracy eksperckiej na Wschodzie. To nie jest rynek dla nas, to rynek obarczony gigantycznym ryzykiem politycznym. Na przykład sankcje nakładane na Rosję oznaczają, że polska firma z dnia na dzień może znaleźć się w sytuacji bankructwa. Firmy duże mogą pozwolić sobie na większe ryzyko, natomiast średnie ryzykują stratę całego swojego majątku, a zdecydowana większość polskich firm to firmy średnie. Postawmy problem inwestycji w taki sposób: co jest lepsze – zdobycie 10–20 proc. rynku na Wschodzie czy przejęcie ułamka procenta tego rynku w Unii Europejskiej? Nominalnie wychodzi na to samo. Tylko że na Wschodzie, gdy firma staje się znaczącym graczem, zaczyna zwracać na siebie uwagę. Najczęściej nie jest to dla niej dobra sytuacja.

Jaki wynika z tego wniosek? Nie inwestować na Wschodzie?

Nie. Powinniśmy wreszcie nauczyć się, jak nie tracić ciężko wypracowanego kapitału. Jak podkreślają historycy, państwa stawały się imperiami, bo ich zarządzający wiedzieli, jak nie ponosić strat i gromadzić w kraju zyski. Nie ryzykowali niepotrzebnie. Jest to coś, co w Polsce jest dużo poważniejszym problemem, niż nam się wydaje. Przykładem mogą być nietrafione, egzotyczne inwestycje zagraniczne niektórych spółek Skarbu Państwa, czy opcje walutowe, które nagle w 2008 r. pojawiły się w polskiej gospodarce. Instrument sprzedawany był głównie średnim polskim firmom, a nie zagranicznym korporacjom i miał charakter wyłącznie spekulacyjny.

Dlaczego właśnie im?

Wykorzystano zwyczajną niewiedzę polskich przedsiębiorstw i ludzką chciwość, ale też i pewną specyfikę średnich firm. Polskie firmy zawsze były nadpłynne, gromadziły środki finansowe, które służyły współfinansowaniu inwestycji, więc w przypadku strat na opcjach walutowych można było łatwo ściągnąć pieniądze z ich rachunków. I tak się rzeczywiście stało. Mieliśmy trochę szczęścia w tym wszystkim, że kryzys światowy namieszał w tej spekulacji i zagraniczne banki inwestycyjne mocniej nie zaatakowały złotego, więc skala bankructw firm była ograniczona, choć i tak na polskie warunki duża. Za kłopoty ze spekulacjami finansowymi wiele krajów na średnim poziomie rozwoju zapłaciło bardzo wysoką cenę zahamowania rozwoju – kraje Ameryki Południowej są najlepszym przykładem. Musimy zatem się pilnować, aby nie pojawiały się w Polsce ryzyka systemowe, które mogą wywołać kryzys w firmach czy w bankach.


Czy są teraz takie zjawiska, ryzykowne z punktu widzenia banków?

Tak. Sądzę, że jest to Dyrektywa PSD2 i jest to opinia podzielana przez wiele osób ze środowiska bankowego, ale także i informatyków. Chodzi oczywiście o wprowadzenie na rynek bankowy tzw. podmiotów trzecich, niepodlegających żadnym regulacjom.

Na czym polega to ryzyko?

Na przykład na tym, że Komisja Europejska w Dyrektywie PSD2 zażądała, żeby sektor bankowy zgadzał się na logowanie do banków przez trzecie podmioty wykorzystujące login i hasło klienta. Jest to więc sytuacja potencjalnie bardzo ryzykowna – zupełnie jakby obcej osobie spotkanej na ulicy przekazać najbardziej przecież poufne dane. Komisja Europejska wymyśliła sobie sposób na deregulację całego sektora bankowego w Europie, uważając, że doprowadził on do kryzysu w 2008 r. Tylko akurat w Polsce taka sytuacja nie miała miejsca i ani podatnicy, ani budżet państwa nie dopłacili do banków. Wręcz przeciwnie, polskie banki, w tym przede wszystko PKO BP, są jednymi z największych płatników podatków do budżetu, co pokazały niedawno opublikowane dane Ministerstwa Finansów. Komisja Europejska wprowadza do sektora bankowego firmy technologiczne i będą to głównie firmy niemieckie, które mają oferować to samo, co krajowe banki, tylko firmy te nie będą podlegać żadnym bankowym regulacjom ani w kraju, ani za granicą. Na tym ma polegać – według Komisji Europejskiej – wzrost konkurencyjności w sektorze bankowym.

I rzeczywiście może to zwiększyć konkurencję?

Mało prawdopodobne, również dlatego, że w globalnym rankingu Doing Business Banku Światowego dostępność kredytu w sektorze bankowym w Polsce jest jedna z wyższych na świecie i firmom łatwiej otrzymać kredyt, niż podłączyć prąd, co pokazuje właśnie to badanie. Działanie Komisji Europejskiej może natomiast stworzyć okazję do wycieku danych z tych trzecich firm, które będą zbierać dane klientów banków. Zupełnie niedawno pewna globalna firma przyznała się do udostępnienia dziesiątków milionów danych swoich klientów praktycznie bez ich wiedzy, a dane te dotyczyły „tylko” zainteresowań klientów, a nie jak w przypadku sektora bankowego, najbardziej wrażliwych i poufnych informacji. Komisja Europejska w żaden sposób nie chce uregulować nawet sposobu rejestrowania tych trzecich firm operujących w sektorze bankowym. Można sobie na przykład wyobrazić zbudowanie w ten sposób rosyjskiego pseudo-banku w Polsce, operującego z serwerów w Niemczech lub na Litwie, czego do tej pory udało się uniknąć. (...)


Rozmawiali Maciej Wośko, redaktor naczelny "Gazety Bankowej" i Stanisław Koczot, zastępca redaktora naczelnego "Gazety Bankowej"

Cały tekst wywiadu z wiceprezesem PKO BP o skutkach wdrożenia dyrektywy PSD2 oraz więcej informacji i komentarzy o polskiej gospodarce i sektorze finansowym znajdziesz w bieżącym wydaniu „Gazety Bankowej” do kupienia w kioskach i salonach prasowych

Komentarze (1)
Dodająć komentarz, akceptujesz regulamin forum.
dodaj komentarz
 
Justin
0 / 0 zgłoś

Oferta pożyczki biznesowej i osobistej.

Justin , 25.06.2018, 12:25
Oferujemy wszystkie rodzaje pożyczek finansowych @ 3%, oprocentowanie. Udzielamy pożyczek od 5 000 € do 10 000 000 €. Wszyscy zainteresowani licytujący powinni mieć teraz e-mail: sloanslimited@gmail.com
skomentuj odpowiedzi (0)
Dodająć komentarz, akceptujesz regulamin forum.
dodaj komentarz
 
 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła