Rośnie prawdopodobieństwo obniżek stóp RPP

opublikowano: 6 czerwca 2023
Rośnie prawdopodobieństwo obniżek stóp RPP lupa lupa
fot. Pixabay

W weekend na oficjalnej stronie NBP omyłkowo opublikowany został testowy wpis, w którym informowano o obniżce stóp procentowych o 0,5 pkt proc. Nic takiego się jednak nie wydarzy, w każdym razie na pewno nie dziś.

Największą zmianą jest przesunięcie decyzji RPP na wtorek, a konferencji prezesa NBP na środę ze względu na czwartkowe święto Bożego Ciała. W maju stopy pozostaną utrzymane na pułapie 6,75 proc. Większych korekt nie powinno być także w treści komunikatu towarzyszącemu decyzji. Mimo to rośnie prawdopodobieństwo rozpoczęcia obniżek w IV kw. br.

We wrześniu 2022 r., po podniesieniu stopy referencyjnej o 25 pb, do 6,75 proc., cykl podwyżek został zawieszony. Była to jedenasta podwyżka z rzędu, co oznacza, że pauza trwa już niemal tyle, ile Radzie Polityki Pieniężnej zajęło wywindowanie kosztu pieniądza do najwyższego do dwóch dekad pułapu. Najświeższe informacje z polskiej gospodarki na pierwszy rzut oka mogłyby być postrzegane jako argument za złagodzeniem nastawienia. Przed miesiącem prezes NBP Adam Glapiński na tradycyjnej konferencji prasowej stwierdził jednak wyraźnie, że dyskusje na temat terminu pierwszego cięcia stóp „są zdecydowanie przedwczesne”, a „bardziej uzasadnione są (…) pytania o podwyżki stóp, niż o obniżki”. W świetle tak jednoznacznego postawienia sprawy nie liczymy na przełom w dotychczasowej komunikacji i oficjalne zamknięcie cyklu. Być może okazja ku temu pojawi w lipcu, gdy Rada, podejmując decyzję, będzie dysponować treścią nowej projekcji inflacyjnej. 

Niezależnie od momentu zmiany nastawienia władz monetarnych, rozwój sytuacji ekonomicznej sprzyja ocenie, że jeszcze w tym roku rozpoczną się obniżki. W maju ceny konsumenckie w porównaniu z kwietniem nie wzrosły. Wyłączając luty 2022 r., gdy rozszerzono tzw. tarczę antyinflacyjną, to pierwszy taki przypadek od sierpnia 2020 r. Inflacja wyhamowała trzeci miesiąc z rzędu i wyniosła 13,0 proc. r/r. Zwiększa to prawdopodobieństwo, że we wrześniu br. wzrost cen osiągnie wartości jednocyfrowe. Pojawiło się także pierwsze światełko w tunelu zwiastujące poprawę struktury inflacji. Pierwszy mocny spadek zaliczyła bowiem dotąd uporczywa inflacja bazowa, której dynamika zapewne mocno spadła z bliskich rekordu 12,2 proc. w kierunku 11,5 proc. r/r. Choć polska gospodarka w I kw. br. zanotowała znacznie lepszy wynik od oczekiwań i skurczyła się o zaledwie 0,3 proc. r/r, to słabością raziła konsumpcja, wywierając tym samym słabszą presję na ceny. Okazało się także, że Niemcy ostatecznie nie uniknęły technicznej recesji. Niepokojem zaczynają napawać informacje dotyczące nie tylko kondycji przemysłu w Europie, ale w maju mocno rozczarowała także seria danych z Chin. Zasiała ziarno niepokoju, że wzrost w najważniejszej gospodarce wschodzącej po zniesieniu pandemicznych restrykcji szybko złapał zadyszkę.

Bartosz Sawicki, analityk Cinkciarz.pl

Zobacz także: To nie będzie spacerek
 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła