Spekulacje i kapitulacje

opublikowano: 9 marca 2021
Spekulacje i kapitulacje lupa lupa

Początek dnia przynosi spadki rentowności obligacji skarbowych i poprawę nastrojów względem spółek technologicznych, choć to drugie wymagało ingerencji chińskich władz. Zmienność pozostaje podwyższona z nakierowaniem na kapitulację z niektórych pozycji.

Ostatnie spadki EUR/USD były silne i choć dzisiejsze notowania zaczynają się od odbicia, kupujący nie powinni odwoływać stanu alarmowego. Skok rentowności obligacji skarbowych USA był potężnym ciosem dla EUR/USD, gdyż korespondujący wzrost oprocentowania obligacji w strefie euro (w szczególności niemieckich Bundów) był dwukrotnie mniejszy, stąd premia na korzyść USD była silniejsza. Jednak ważnym elementem wyprzedaży EUR/USD był kontrast w stanowisku Fed i EBC do zmian na rynku długu. W ubiegłym tygodniu prezes Fed Powell zawiódł inwestorów, nie uznając ostatniego wzrostu oprocentowania jako niebezpiecznego dla gospodarki. Z kolei komentarze od członków EBC wskazywały na większe zaniepokojenie wzrostem rentowności i ich szkodliwością dla obudowy ożywienia. Gołębie wypowiedzi pośrednio stały za zahamowanie wzrostu stóp rynkowych w Eurolandzie, gdyż rynek zaczął spekulować, do czego zdolny jest posunąć się bank centralny w celu kontroli krzywej dochodowości. Perspektywa posiedzenia EBC w najbliższy czwartek podsycała gołębie nastawienie wobec EUR i nasilała kapitulację z długich pozycji w EUR/USD. Od prezes Lagarde możemy usłyszeć wyrazy niezadowolenia z niepożądanego zacieśniania warunków kredytowych i podkreślenie gotowości do odzyskania kontroli. Rynek może to odebrać jako zapowiedź zwiększenia miesięcznego tempa skupu obligacji w ramach PEPP. Część tych oczekiwań jest już w cenach, więc same słowa Lagarde raczej nie pogrążą bardziej EUR, ale bez zmiany nastawienia wobec dolara (i stabilizacji obligacji w USA), nie łatwo będzie o szybkie odbicie EUR/USD. Możliwe, że rynek powstrzyma się od wyraźnych zmian kierunku, przechodząc w stan wyczekiwania na kolejne ważne wydarzenie – posiedzenie FOMC 16-17 marca.

Kontynuacja umacniania się dolara wysyłała negatywne wibracje na rynki wschodzące, co skutkowało wzrostem EUR/PLN powyżej 4,60. Złotemu nie pomaga też stałe przypominanie przez członków Rady Polityki Pieniężnej, że o podwyżkach stóp procentowych za tej kadencji Rady można zapomnieć. W piątek podkreślał to prezes NBP Adam Glapiński, a wczoraj wtórowali mu Eryk Łon i Eugeniusz Gatnar. Osobiście nie sądzę, aby którykolwiek z uczestników rynku poważnie zakładał scenariusz podwyżek, nawet jeśli w ostatnich dniach na rynku stopy procentowej doszło zmian sugerujących dyskontowanie zacieśniania polityki (stawki FRA sugerowały wzrost 3-mies. Wiboru ponad 1 proc. w przyszłym roku z 0,21 proc. obecnie). Jednak przy huśtawce rentowności USA, inne rynki stały się przewrażliwione na spekulacje o przyszłości polityki monetarnej. Mimo to złoty nie powinien znaleźć się pod presją z powodu gołębich komentarzy z RPP, gdyż wcześniej nie dyskontował wyższych szans na podwyżkę. Nie można zabrać czegoś, czego się wcześniej nie dało. Ale nieugiętość RPP oznacza też, że w najbliższym czasie złoty będzie w ograniczonym stopniu reagował na jastrzębie sygnały płynące z danych, np. wyższe odczyty inflacji.

Konrad Białas, Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

Komentarze (0)
Dodająć komentarz, akceptujesz regulamin forum.
dodaj komentarz
 
 

obecnie brak komentarzy, zapraszamy do komentowania.

 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła