Wydatków fiskalnych w USA ciąg dalszy

opublikowano: 1 kwietnia 2021
Wydatków fiskalnych w USA ciąg dalszy lupa lupa

W środę doszło do lekkiego odreagowania kursu polskiego złotego zarówno w relacji do euro jak i dolara. Kursu EUR/PLN schodził poniżej 4,63 natomiast USD/PLN do 3,94.

Umocnienie polskiego złotego w stosunku do głównych walut wynikało przede wszystkim z czynników wspólnych dla rynków wschodzących. Obok PLN, podobne wzrosty notowały waluty z regiony jak HUF czy PLN, a te z grupy EMFX charakteryzujące się większą zmiennością jak TRY, BRL czy ZAR jeszcze mocniej odrabiały ostatnie straty. Para EUR/PLN odsunęła się od szczytów z tego tygodnia w pobliżu 4,67, jednak polski złoty wciąż pozostaje relatywnie słabszy, gdzie na początku marca notowane były poziomu bliższe 4,53. Dane o inflacji CPI, które powróciła w Polsce powyżej 2,5 proc. celu inflacyjnego NBP niekoniecznie muszą wywrzeć presję na RPP do podniesienia stóp procentowych. Retoryka prezesa A. Glapińskiego pozostaje nadal gołębia nie tylko w odniesieniu do zmian stawki referencyjnej, ale również poprzez dalsze zwiększanie sumy bilansowej w działaniach niestandardowych. Jedna po odczycie CPI nieco odżyły rynkowe spekulacje na podwyżki stóp procentowych, gdzie krzywa FRA wycenia pierwszą podwyżkę stóp w połowie przyszłego roku, co zbiega się z końcem kadencji prezesa NBP (zapowiedział już chęć ubiegania się o ponowny wybór na to stanowisko).

Waluty rynków wschodzących umacniały się przy jedynie niewielkim spadku notowań amerykańskiego dolara, gdzie indeks DXY spadał w pobliże 93 (blisko tegorocznego szczytu), a kurs EUR/USD zbliżał 1,1750. Siłę dolara mógł nieco ograniczać szacunek zatrudnienia w sektorze prywatnym, który według ADP wyniósł 517 tys. i był niższy od oczekiwanych 550 tys. Jednak dla dolara ważniejszy będzie oficjalny odczyt, który zostanie zaprezentowany w piątek przez BLS, gdzie konsensus na wzrost zatrudnienia w sektorze pozarolniczym (NFP) to obecnie 647 tys. Para EUR/USD nie oddaliła się jednak mocniej od granicy 1,17 czemu sprzyjało ogłoszenie przez amerykańskiego prezydenta J. Bidena nowego planu inwestycji infrastrukturalnych o wartości 2,3 biliona USD. Ponadto w drugiej połowie kwietnia ma zostać przedstawiona kolejna część programu gospodarczego, którego wartość może być zbliżona do 2 bln USD. Inwestycje przedstawione przez Bidena mają być częściowo finansowane poprzez podniesienie podatków korporacyjnych. Ogłaszanie kolejnych programów fiskalnych w USA w sytuacji gdzie w Unii Europejskiej wciąż nie przegłosowano funduszu odbudowy (niemiecki Trybunał Konstytucyjny rozpatruje skargę w kwestii jego legalności) dodatkowo wspiera oczekiwania na szybszy wzrost za oceanem i ogranicza pole do szybkiej przeceny dolara.

Na krajowym rynku stopy procentowej środowa sesja przyniosła bardzo wysoką zmienność notowań. Najpierw w godzinach porannych przecenę obligacji pobudziła publikacja wyższych od oczekiwań wstępnych szacunków inflacji w marcu. W efekcie doszło do wzrostu rentowności 10-letnich obligacji skarbowych przez chwilę nawet w okolice 1,65 proc.. Wzrost wskaźnika CPI o 3,2 proc. r/r (0,8 p.p. powyżej poziomu z lutego) zwiększa prawdopodobieństwo, że inflacja w dalszej części 2021 r. wzrośnie powyżej 4 proc.. W tym kontekście zwraca uwagę jednak umiarkowana reakcja rynku. Inwestorzy cały czas zakładają, że bank centralny nie zmieni w przynajmniej w tym roku polityki pieniężnej mimo tak silnego wzrostu cen. Dopóki duży udział we wzroście inflacji będą miały czynniki o charakterze regulacyjnym, a także nie poprawi się sytuacja epidemiczna RPP nie będzie skłonna modyfikować politykę pieniężną. Co więcej, bardziej prawdopodobne wydaje się zwiększenie skali skupu papierów skarbowych i gwarantowanych przez Skarb Państwa. Potwierdzać to może komunikat NBP, w którym sygnalizowana jest możliwość przeprowadzenia dwóch aukcji odkupu w najbliższym miesiącu. Jedna miałaby się odbyć 14 kwietnia, a druga opcjonalnie 29 kwietnia. Bank centralny sygnalizuje, że dopuszcza możliwość zorganizowania dodatkowej operacji strukturalnej, jeśli uzna to za konieczne. Jest to jasny komunikat, że NBP w sytuacji utrzymującej się presji na wzrost długoterminowych stóp procentowych zamierza zwiększyć skalę swojego zaangażowania na rynku papierów dłużnych.  W tym kontekście publikacja wyników aukcji obligacji BGK okazała się neutralna dla rynku. Jak podał Bank, wyemitowane zostały papiery o wartości blisko 3 mld PLN (wraz ze sprzedażą dodatkową).

Pozytywny wpływ na rynek w średnim terminie powinna mieć publikacja kalendarza aukcji papierów skarbowych w II kw. 2021 r. Ministerstwo Finansów podało, że zamierza uplasować obligacje skarbowe na aukcjach regularnych za 20-35 mld PLN w ramach 3-5 aukcji. Mają odbyć się też 1-3 aukcje zamiany. Większość emisji zostanie sfinansowana ze środków pochodzących z zapadających emisji i wypłaty odsetek. W najbliższych dniach rentowności 2-letnich obligacji powinny utrzymywać się w okolicach 0,05 proc., natomiast 10-letnich powracać w kierunku 1,50 proc..

Mirosław Budzicki, Arkadiusz Trzciołek, Biuro Strategii Rynkowych PKO BP

Komentarze (0)
Dodająć komentarz, akceptujesz regulamin forum.
dodaj komentarz
 
 

obecnie brak komentarzy, zapraszamy do komentowania.

 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła