Złoty: Po drobnej zadyszce ma się dużo lepiej

opublikowano: 19 lipca 2017
Złoty: Po drobnej zadyszce ma się dużo lepiej lupa lupa
fot. Freeimages

Złoty po zadyszce z przełomu czerwca zaczął ponownie się umacniać w swoich głównych parach walutowych. Choć dane z polskiej gospodarki po raz kolejny pozytywnie zaskakują, to dobra forma polskiej waluty również wynika z czynników zewnętrznych.

Tak dobrze ze złotym nie było od dawna. Frank wczoraj był najtańszy od pamiętnego stycznia 2015 roku, a dolar od niemal równo dwóch lat. Z kolei kurs złotego do funta wyznaczył nowe tegoroczne minima, a wciąż relatywnie tanie jest euro. Skąd tak dobra forma polskiej waluty? Po części bierze się to ze słabości innych. Dolar po raz kolejny dostał cios, tym razem od amerykańskiego Senatu, który odrzucił projekt reformy systemu ubezpieczeń zdrowotnych, co odsuwa w czasie perspektywę wprowadzenia obiecywanych ustaw mających pobudzić wzrost gospodarczy.

Warto też podkreślić, że pchnęło to w dół rentowności amerykańskich 10-letnich obligacji poniżej poziomu 2,30 proc., co sprzyja rynkom wschodzącym, w tym polskim aktywom. Co więcej, również dochodowości polskich papierów cofnęły się ze szczytów z czerwca, sprzyjając tym samym aprecjacji naszej waluty. Z kolei funt znalazł się pod presją słabszych odczytów inflacyjnych, co przy dosyć niepewnej sytuacji gospodarczej oraz politycznej może osłabiać argument za podwyżką stóp procentowych ze strony Banku Anglii. Na początku tygodnia mówiło się też o interwencji ze strony szwajcarskiego banku centralnego, mającej na celu osłabienie franka. Jedynie euro na szerokim rynku pozostaje mocne. Inwestorzy czekają na jutrzejsze posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego. Jeśli ze strony EBC padnie sygnał, że we wrześniu może zapaść decyzja o zmniejszeniu skali stymulacji monetarnej, europejska waluta może ulec dalszej aprecjacji. Nie oznacza to jednak, że złoty znajdzie się w defensywie, gdyż bardziej odważna retoryka ze strony Banku powinna również zachęcić RPP do przyjęcia bardziej jastrzębiego stanowiska.

Fundamenty polskiej gospodarki pozostają stabilne. Wczoraj poznaliśmy kolejne mocne dane z rynku pracy — zarobki w sektorze prywatnym w czerwcu wzrosły o 6,0 proc. r/r, co stanowi najlepszy wynik od 2012 roku. Natomiast zatrudnienie powiększyło się o 4,3 proc. r/r. Dziś o 14 poznamy kolejną ważną paczkę odczytów, wśród których znajdzie się m.in. sprzedaż detaliczna oraz produkcja przemysłowa. Te figury w ostatnim czasie także był niezłe, więc wydaje się, że jedynym brakującym elementem, który mógłby pchnąć RPP do zaostrzenia retoryki, jest inflacja. Przed godziną 9:20 za dolara płacimy 3,6447 złotego, za euro 4,2040 złotego, frank kosztuje 3,8196 złotego, zaś funt 4,7535 złotego.

Michał Dąbrowski Młodszy Analityk Rynków Finansowych XTB

 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła